Pan Bóg dał nam doświadczyć w osobie dr Wandy Błeńskiej świętego życia. Była człowiekiem rozmiłowanym w Bogu, o dużej wrażliwości na bliźniego − mówi KAI ks. dr Szymon Stułkowski.

Dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji poznańskiej podkreśla, że służba chorym na trąd w Afryce, której poświęciła ponad 40 lat swojego życia, była jej pasją. − Choć była osobą świecką, była też misjonarką, głęboko zjednoczoną z Panem Jezusem − zaznacza ks. Stułkowski.


 

Podkreśla, że dopóki mogła, pani doktor uczęszczała na Msze św. albo w rodzinnej parafii, albo u oo. dominikanów w Poznaniu. Komunia św. i modlitwa, zwłaszcza różańcowa, były dla niej bardzo ważne. − Odwiedziłem ją trzy tygodnie temu z Komunią św. w domu. Była już bardzo słaba, ale wspólnie pomodliliśmy się na różańcu − wspomina dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji poznańskiej.

Zwraca uwagę na otwartość Matki Trędowatych, jak o niej mówiono, na spotkania z młodymi i zapał, z jakim opowiadała o swojej pracy. − Często powtarzała, żeby pielęgnować marzenia, tak jak ona to czyniła − mówi ks. Stułkowski. Chętnie spotykała się z dziećmi w szkołach, ze studentami udającymi się na wolontariat misyjny czy medyczny, z drużyną harcerską jej imienia, dzieliła się swoimi wspomnieniami − zaznacza kapłan.
Wspomina, że na 99. urodziny misjonarka przyjęła honorowe by ExsTraCoupoon">członkostwo Akademickiego Koła Misjologicznego, z którym była związana od 1927 r. − Była jednym z nas − dodaje ks. Stułkowski.

***

Dr Wanda Błeńska, lekarka i misjonarka, która poświęciła swe życie służbie chorym na trąd, zmarła w swoim domu w Poznaniu 27 listopada. Miała 103 lata. „Pokochałam ten kraj i tych ludzi” – mówiła o Ugandzie, gdzie pracowała ponad 40 lat.

– Dr Wanda Błeńska stanowi syntezę wszystkich energii misyjnych, była „ikoną życia misyjnego” – mówi o zmarłej abp Stanisław Gądecki. – Dziękujemy Panu Bogu za piękne świadectwo życia dr Wandy Błeńskiej, która przez ponad 40 lat leczyła trędowatych w Afryce – podkreśla ks. Szymon Stułkowski, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji poznańskiej.

W 2010 r. dr Błeńska mówiła KAI, że lekarz nie tylko leczy ciało, ale leczy też duszę. – To należy do naszego zawodu. Trzeba się wczuć w pacjenta, dać mu serce i pomoc, a to przynosi ulgę chorym i cieszy lekarza – opowiadała misjonarka.

Pani doktor wspominała swą pracę w Ugandzie i niedawną wizytę w Afryce. – Kiedy tam pracowałam, byłam jedynym lekarzem mającym pod opieką dwa oddalone od siebie sześćdziesiąt kilometrów szpitale. Dwa lata temu tylko w jednym szpitalu pracowało aż sześciu lekarzy, nie wiem, co oni tam robią – żartowała dr Błeńska. – Ale to dobrze, bo widać, że nie boją się trądu – podkreśliła lekarka.

Wanda Błeńska urodziła się 30 października 1911 r. w Poznaniu. W 1934 r. uzyskała dyplom lekarski na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznańskiego. Po II wojnie światowej, w której uczestniczyła jako żołnierz Armii Krajowej, uzyskała dyplom Instytutu Medycyny Tropikalnej i Higieny na Uniwersytecie w Liverpoolu.

W 1950 r. wyjechała do Ugandy, gdzie w Bulubie nad jeziorem Victoria przez ponad 40 lat ofiarnie oddawała się służbie chorym, zwłaszcza trędowatym. Dzięki poznańskiej lekarce tamtejsza placówka sióstr franciszkanek zyskała światową sławę i nosi dziś nazwę „Wanda Blenska Training”.

Dr Błeńska od papieża Jana Pawła II otrzymała najwyższe odznaczenie przyznawane świeckim zaangażowanym w życie Kościoła, Order Świętego Sylwestra. Była honorową obywatelką Ugandy i miasta Poznania. W stolicy Wielkopolski działa Szkoła Społeczna im. dr Wandy Błeńskiej, a w Niepruszewie Zespół Szkolno-Przedszkolny jej imienia.