Zaraz po świętach Bożego Narodzenia dnia 27.12 2013 r. dzieci ze Szczawna Zdroju podzielone na trzy grupy wyruszyły wraz z opiekunami, by odwiedzić parafian jako kolędnicy misyjni. Przemierzyły niemal całe miasto, by zanieść Dobrą Nowinę do jak największej liczby ludzi a jednocześnie, by prosić o modlitwę i wsparcie dla dzieł misyjnych Kościoła. Dzieci z wielką radością i entuzjazmem podjęły się tego dzieła i były dumne, że mogą zrobić coś dla tych, którzy są bardziej potrzebujący, którzy cierpią i umierają z głodu czy na skutek bratobójczych walk. Cieszyły się, ze mogą pomóc rówieśnikom z Republiki Konga i Demokratycznej Republiki Konga, bo to dla nich zbierały w tym roku ofiary. Można podziwiać zapał i chęć małych kolędników. Przytoczę tylko krótką wypowiedź dziecka. Kiedy Zuzia rano wstawała, mama pyta ją, czy jej się chce, bo przecież ma wolne i mogłaby sobie jeszcze pospać, tak jak brat. Zuzia na to: „Mamo, ale przecież ja robię to dla wzniosłych celów”. Przyznam, ze wzruszyło mnie to 9-letnie dziecko, które tak dojrzale potrafi podejść do rzeczywistości. Dziękujmy Bogu za każdą grupę kolędników misyjnych, za ich ofiarę i poświęcenie. Dziękujmy też za tych, którzy nas przyjmują i razem z nami modlą się za misje i na nie składają ofiary.


s. M. Damiana